Jak to Unia pyta Internautów o zdanie.

Na poniższej stronie pojawił się dokument dotyczący zagadnień „kopyrajtu”, na temat których Unia Europejska chciałaby poznać zdanie Internautów. Niby fajnie, gdyby nie kilka drobnych zgrzytów. Mianowicie:

  • Dokument wbrew pozorom ma bardzo istotną wagę, dotyczy bowiem regulacji kwestii mających wpływ na coś więcej niż tylko danie po łapach kilku gówniarzom piratującym porno. Hasłami „ochrony praw autorskich” skutecznie bowiem walczy się z postępem, kreatywnością i podobnymi kwestiami leżącymi u podstawy rozwoju nowoczesnego społeczeństwa. Tymczasem o obecności dokumentu można się dowiedzieć głównie z poczty pantoflowej. W lokalnych portalach informacyjnych również ani słowa na ten temat…

Czytaj dalej

Google Play – kolejne starcie

Drogi Gógólu.

Piszę „drogi”, gdyż wydaje m się, że drogo każesz sobie płacić za wszystko, również za rzeczy podobno „darmowe”, za które żądasz opłat w innej walucie niż twardy piniundz.

Jak dobrze wiesz, od czasu gdy stałeś się kolejną, obrzydliwą korporacją mającą serdecznie w dupie dobre maniery i prywatność swych użytkowników (pardon, czy czasy gdy szanowałeś te wartości w ogóle istniały?), stosunki między nami są odrobinę napięte. Nie udawaj, że nie jest ci to wiadome, oboje dobrze wiemy, że analizujesz nawet korelacje pomiędzy moim kałem, a moimi preferencjami politycznymi.

Z tego powodu, nie oczekuję od ciebie, abyś zaczął działać w sposób logiczny i rozsądny, wszak nie są to cechy pożądane przez dyktatorów. Zechciej mi jednak wyjaśnić kilka kwestii dotyczących usługi Gogol Plej, czy jak tam ostatnio nazywa się te centrum aplikacji Androida. Mianowicie:

Czytaj dalej

Chińska rewolucja w Cloudzie

Uwaga, wpis raczej dla geeków niż zwykłych użytkowników Internetu. ;]

Żyjemy w ciekawych czasach, które śmiało można nazwać przedpolem ery Cyberpunku, mrocznej rzeczywistości, w której człowiek integruje się z maszyną, żyje się szybko i krótko w rzeczywistości, która definiuje na nowo większość znanych praw, przekonań i konstrukcji społecznych.

Polegamy coraz bardziej na Internecie, spędzamy w nim wolny czas, pracujemy zarabiając nierzadko potężne pieniądze. Składujemy w nim nasze dane, powierzamy swe sekrety, dzielimy się skrawkami naszego życia. Wbrew temu co garstka niedostosowanych i zagubionych powtarza, w nadziei przekonania samych siebie o tym, że „nowe jeszcze nie nadeszło”, Internet jest jak najbardziej poważnym aspektem rzeczywistości, chwilami (przynajmniej dla niektórych) realniejszym niż życie poza nim. Tam właśnie niektórzy budują swą potęgę i rujnują życia innych, kontaktują się z najbliższymi i manipulują wrogami, tam znajdują i kryją tajemnice, które są zdolne wywołać wojnę, lub zmienić oblicze świata. Tak, Internet stał się „poważnym biznesem”.

Czytaj dalej